Lao Ta, wyciskajc spust widzia go jeszcze, najeonego drzewcami strza, jak olbrzymiego kolczastego kraba. Sta, trzyma si za brzuch, jakby zdziwiony t niesamowit transfiguracj, dotyka kadej brzechwy, tkwicej mocno w jego ywym ciele, ociekajcy krwi i migoccy pierzastym gszczem. Wtedy on sam poczu straszliwe uderzenie w gow i osun si w gb nie przestajc strzela. 